Fizjoterapeuta, mąż, ojciec, sportowiec

tak to właśnie ja :) człowiek orkiestra

Ciężko połączyć to wszystko tak by zachować równowagę, ale jestem tym z nielicznych szczęśliwców którym się udało.
Fizjoterapia to moja praca a sport to pasja. Ponad wszystkim jest moja żona i córka, którym staram się poświęcić jak najwięcej czasu, gdy nie jestem w pracy lub na treningu.

Jest masa blogów o fizjoterapii czy typowo sportowych prowadzonych przez najróżniejszych trenerów personalnych pokazujących ćwiczenia. Nie chcę tego powtarzać po raz setny. Więc o czym będę pisał? O sporcie oczami fizjoterapeuty czy o fizjoterapii oczami sportowca? Na jedno wychodzi, bo byłem i nadal jestem po obu stronach barykady.
Te dwa światy są ze sobą ściśle związane i wzajemnie się przenikają. Nie ma wybitnych sportowców niekorzystających z usług fizjoterapeutów (bo kontuzje i mikro urazy to codzienność sportowca)
ani nie ma dobrych fizjoterapeutów, którzy nie mają odpowiedniego przygotowania fizycznego, by wykonywać ten obciążający zawód. Bo czy przychodząc do fachowca od ciała i widząc, że chodzi pokrzywiony z brzuchem wiszącym po kolana i narzekającym, że bolą go plecy
to naprawdę nie miałbyś oporów oddać w jego ręce swój kręgosłup lub jakąkolwiek inną część ciała? Bo ja bym miał i to bardzo duże. Skoro taki gość nie jest w stanie pomóc sobie, to jak chce uzdrowić Ciebie?
To oznacza tylko dwie rzeczy: albo nie ma pojęcia co robi albo jest tak leniwy, że nie chce mu się wykorzystać zdobytej wiedzy na sobie. Nie ważne która wersja jest prawdziwa, ważne żebyś szybko znalazł innego fizjoterapeutę.

Co chciałbym umieszczać w moich wpisach? Przede wszystkim perypetie z codziennej pracy z pacjentami oraz pracy nad samym sobą na sali treningowej. Będzie także o tym, jak przygotować się do uprawiania sportu rekreacyjnie i bardziej ,,na poważnie'' oraz jak pozbyć się bólu przy wykonywaniu codziennych czynności.
A okazjonalnie dodać jakieś ciekawe historie z życia codziennego.

Zanim jednak rozpoczniemy, chce abyś bliżej mnie poznał...


Komentarze

  1. Fizjoterapeuta z brzuchem odstrasza tak samo jak niezadbana kosmetyczka:) czekam na kolejne posty

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz